A u mnie dzisiaj rano strzelanina, potem jakiś napadzik, towar trza było sprzedać, policja mnie goniła, na szkoęł spadła bomba atomowa, przeprowadziełm dekontaminacjhe terenu i odbudowałem szkołe, chciałem zjeść kanapkę ale ona mnie zaatakowała, przez dach wpadł S.W.A.T czegos szukali, potem KGB sprawdzało nauczycieli, wkurzyłem się na ang to zrobiłem dziurę w ścianie bazooką, topiłem się na basenie, woda była tak schlorowana że spaliła kilku uczniów, dzień jak codzień.