W związku z tym że stara historyjka już dobiegła końca a cieszyła sie olbrzymim zainteresowaniem (118 odpowiedzi 1093 wyświetlenia), postanawiam założyć nową. Wypowiedzi powinny być wyłącznie naszym dziełem, a nie np zacytowane z internetu. Proponuje żeby posty nie miały więcej niż 6 zdań (żeby były ciekawe) i żeby bardzo nie odbiegały od ogólnego charakteru opowieści tzn. np. jak jest to mrożąca krew w żyłach historia o mutantach to nie wyjeżdżać z romansem. A więc zaczynam
Gdzieś, na pewnej planecie, w pewnym kraju... była sobie pewna wioska, nazywana przez niektórych "Wioską siedmiu cudów". W pewnej chacie żyła sobie Palladyna, jej siostra Ania z Uranowego Wzgórza i ojciec-zombie. Pewnego razu przejeżdżał tamtędy wielki szejk arabski: Ollafff Al BinLaden de Idiot. I szukał on żony żeby móc ja porwać a potem sprzedać na organy. Dotarł do wspomnianej wioski, jednak nie wiedział którą dziewczynę wybrać. Wiec powiedział:
- Ta która zbierze więcej grzybków halucynków pojedzie ze mną.
Wtedy...
Gdzieś, na pewnej planecie, w pewnym kraju... była sobie pewna wioska, nazywana przez niektórych "Wioską siedmiu cudów". W pewnej chacie żyła sobie Palladyna, jej siostra Ania z Uranowego Wzgórza i ojciec-zombie. Pewnego razu przejeżdżał tamtędy wielki szejk arabski: Ollafff Al BinLaden de Idiot. I szukał on żony żeby móc ja porwać a potem sprzedać na organy. Dotarł do wspomnianej wioski, jednak nie wiedział którą dziewczynę wybrać. Wiec powiedział:
- Ta która zbierze więcej grzybków halucynków pojedzie ze mną.
Wtedy...