Na szczęście dostawał przypływu radości, kiedy jego salę odwiedzał przystojny pielęgniarz.. ) Ujrzała to również Hermenegilda i popadła w depresję.. Jej życie wisiało na włosku... a właściwie zależało tylko od Zośki. Miał on dobre serce, aczkolwiek nie był w stanie zrobić czegokolwiek dla tej paskudy.