powiedzonka

Historyjka v.2.0
T#9344 Nowa historyjka
Facebook
anuska921 poziom 3
#84064 19.03.2008 14:15:07
i polecieli na białym pegazie w odległą krainę mlekiem i miodem płynącą... Byli tak szczęśliwi, że nie dało się opisać tego, co czuli.. Ich serca się radowały.. dwa ciała,a jedna dusza.. tak czuli.. Byli jak dwie połówki jabłek rozcięte kiedyś i rozdzielone,które teraz łączą się w jedną całość...
Byli szczęśliwi, jak nigdy dotąd.. Danuśka nuciła piosenkę....
Karolina

Ilość edycji wpisu: 1
#84079 19.03.2008 14:22:02
a Janek tulił ją do swej piersi... Jedynym ich niebezpieczeństwem były lwy i tygrysy , które mogly ich zaatakowac z każdej strony.. Tak sie na szczęście nie stało, w pobliżu mieszkał mały człowieczek o imieniu Niewiem... Jadł jagody i maliny, aż pewnego dnia spotkał na swej drodzie Danuśke z Jankiem, którzy zdziwili sie bardzo na jego widok gdyż wyglądał jak...
wpis edytowany 19.03.2008 18:02:25
El_Ollo poziom 3 Moderator
Lokalizacja: 80 km na północ od Kijowa
Ilość edycji wpisu: 3
#84148 19.03.2008 14:58:39
skrzyżowanie krokodyla z świnia, które było po wielu próbach jadrowych- ot taki żenujący żart natury. Niestety, albo na szczęście Janek został wezwany do spełnienia ważnej misji ratowania swiata. Wtedy stała sie rzecz niespodziewana dla Danuśki, znalazł ją jej ojciec.
- Gdzie ty sie włóczysz, masz 3 tygodniowy szlaban na zabawę ze szczurami! A oprócz tego przywiaże cię do ścian wysokiej wierzy, razem z lwami, a jak nie będziesz sie dalej słuchać to pójdziesz na stos!
Jakrzesz powiedział tak też zrobił.

---------------------------------------------------------------------------
Do anki: twoje posty odbiegają od ogólnej koncepcji historyjki.... tak poza tym to tyle
wpis edytowany 19.03.2008 16:04:39
Karolina
#85509 20.03.2008 21:14:52
Jednak Janek opamiętał się w porę, wrócił po Danuśkę , ale że jej tam nie znalazł poleciał do jej domostwa. Porwał ja z najwyższej wieży. Polecieli na wiernym pegazie do krainy gdzie nic złego nie mogło im sie przytrafić i na szczęście nie mógł ich już znaleźć "kochany tato" Danuśki.
Asmod poziom 2 Administrator 
Lokalizacja: A kogo to obchodzi? o.o?
#85947 21.03.2008 15:27:44
Jednak przelatując nad pewnym małym miasteczkiem Janek zobaczył coś, co go bardzo zaintrygowało - Cyrk. Nie mógł się otrząsnąć po tym, co zobaczył. Chciał żyć w zgodzie z przyrodą, a tymczasem ci ludzie bili zwierzęta batami! Nie mógł znieść tego widoku.Chwycił znaleziona niewiadomo gdzie zapaloną pochodnie i podpalił cyrk. zwierzęta zdołały uciec, jednak kilkoro ludzi zwęgliło siew szczątkach namiotu. Obchodząc to, co kiedyś było cyrkiem, po raz drugi dzisiejszego dnia doznał wielkiego wstrząsu - oto pośród zwęglonych zwłok klaunów akrobatów i innych człeków zobaczył przygniecione wielką belką ciało Danuśki. Niestety, była już martwa i Janek nic nie mógł na to poradzić. Tak więc, starając sie zapomnieć o Danuśce, wyruszył w dalszą podróż w celu uratowania świata.

El_Ollo poziom 3 Moderator
Lokalizacja: 80 km na północ od Kijowa
Ilość edycji wpisu: 1
#85971 21.03.2008 16:27:06
Dowiedział się że przez to że porzucił misję dla Danuśki i nie wykonał misji, terroryści wykradli bardzo niebezpieczne substancje. Wobec tego jego przełozeni musieli go jakoś ukarać. Okazało sie że Danuśka była tak na prawdę tajnym, wrogim szpiegiem, a Janek za kontakt ze szpiegami miał być rozstrzelany. Ukrywał sie długie miesiace, aż go dopadnięto, ale zanim wykonano wyrok wstrzyknieto mu serum prawdy. Mówi o wszystkich swoich kotaktach, wyszło na jaw ze był podwójnym agentem, tak na prawdę pracował dla wrogich organizacji, które miały swój udział w wielu akcjach terrorystycznych. A o samej Danusce dowiedzieliśmy się że...
wpis edytowany 21.03.2008 16:27:57
i.w.d.
#104583 23.04.2008 14:47:23
..była biologiczna siostrą Goku, wojowniczką Saiyan'ów. Służyła wiernie Freezer'owi. Gdy Songoku dowiedział się, że ma siostrę od mistrza z zaświatów Kaito, poleciał kapsułą Corp. szukać siostry w kosmosie. Gdy ją w końcu odnalazł....

anuska921 poziom 3
#104598 23.04.2008 15:13:46
walczyła dzielnie z bazyliszkiem, miała na oczach ciemne okulary i nie patrzyła na bazyliszka, który był strasznym, okropnym stworzeniem. Nagle potwór z Lochness zaatakował Go, ratując tym samym Danuśkę, która z wdzięcznosci postanowiła zrobić wianek dla potwora...
i.w.d.
#104607 23.04.2008 15:27:04
Nagle do Goku, który stał obok i podziwiał talenty waleczne Danuśki, dołączył Vegeta. "Gdzie Cię nosiło? A więc to jest twoja siostra..."- wyszydził Vegeta, patrząc na Danuśkę z ironią... Ale Songo zdążył polecieć w kierunku młodej Saiyan'ki.
-Heej Danuśka!!...
El_Ollo poziom 3 Moderator
Lokalizacja: 80 km na północ od Kijowa
#104633 23.04.2008 16:25:48
A wtedy nagle pojawiła się Zośka i zaczęła w nich rzucac kamieniami z szańca. Nie były to zwykłe kamienie, miały w środku miniaturowe głowice jądrowe...
-----------------------------------------
Kto to/co to jest i.w.d?
El_Ollo poziom 3 Moderator
Lokalizacja: 80 km na północ od Kijowa
#121338 29.05.2008 20:49:31
No i wtedy cała wioska została zniszczona...
Złamałem własny regulamin i napisałem posta pod postem ale nikt nie pisał, zacznijcie dale tworzyć!
Kto to jest i.w.d?
anuska921 poziom 3
#144242 08.08.2008 22:05:04
Ale okazało się, że jakieś nadprzyrodzone moce utworzyły całkiem nową, piękną wioskę, a raczej małe miasteczko wesoły Zośka była bardzo zdziwiona takim obrotem sprawy. Długo myślała, co by się jeszcze przydało w tym miasteczku i doszła do wniosku, że fajną sprawą byłoby zbudowanie elektorowni jądrowej, w końcu to było jej hobby.
El_Ollo poziom 3 Moderator
Lokalizacja: 80 km na północ od Kijowa
Ilość edycji wpisu: 2
#144244 08.08.2008 22:17:21
Problemem było jednak to że akcja historyjki toczy się na poczatku XVIII wieku, a wiec o rozszczpeiniu jadrowym nikt jeszcze nie słyszał, tak samo jak o prądzie. Ale to w końcu tylko historyjka a więc zrobiła przetarg na reaktory i wygrało..... ZSRR ze swoim nowoczesnym produktem, czyli reaktorem RBMK. Po 2 latach elektrownie wybudowano. Do jej obsługi zatrudniono Spidermana. Kiedy wieśniacy zobaczyli pierwszą, działajacą i niewynalezioną jeszcze żarówkę, bali się jej i mówili o niej że jest dziełem szatana. Chcieli przez to spalić Zośkę (albo Zośka- chyba musiał być gejem bo nosił żeńskie imię?) ale beznyna również nei została jeszcze wynaleziona, dlatego go nie spalili.
__________________________________________________
No nie miało byc elektrownii ale anka sama zaczęła
wpis edytowany 08.08.2008 22:19:03
anuska921 poziom 3

Ilość edycji wpisu: 1
#144245 08.08.2008 22:25:28
Właściwie, za tych czasów nic nie było.. Pewien król, z prostokątnego stołu, zwany Arturem, zarządził, aby Zośka odwiedził jego skromne progi i wybudowała dla niego coś specjalnego.. Otóż król potrzebował czegoś do miksowania, gdyż kochał różne owoce i chętnie przerabiałby je na dzisiejsze koktajle. W zamian za to otrzymałby pół zamku, koronę i rękę jego córki Hermenegildy.
wpis edytowany 08.08.2008 22:26:11
El_Ollo poziom 3 Moderator
Lokalizacja: 80 km na północ od Kijowa
#144247 08.08.2008 22:36:08
Jeżeliby nie wykonał swojego zobowiązania zostałby skazany na zjedzenie przez dziką świnię. Zamek, korona- ok, problem był tylko w córce. Niestety Zośka wolił/wolała chłopców i dlatego stanął/staneła przed ciezkim wyborem poswwiećić życie czy reszte zycia spezić z córka króla, która zreszta zaurodziwa nie była. To przez jej choroby (AIDS, ADHD, HIV, DOWN itp.) i mutacje, wiec niewiele zycie jej już pozostało, do tego królestwo którę było potęgą broni masowego porażenia. Zamknał się w komnacie i po 7 mieisącach przestawił królowi projekt drewnianego mieszadła. Był to kij zakończony.... no własciwie sam kij. Król go za to obsypał złotem i spełnił swoje obietnice
anuska921 poziom 3
#144269 09.08.2008 10:01:32
Ślub z córką miał odbyć się na zajutrz. Zośka szykował plan, jakby tu pozbyć się swojej 'ukochanej'. Nic mu się w niej nie podobało. Charakter, wygląd. Sądził, że jest najmniej urodziwą osobą, jaką kiedykolwiek spotkał. Bał się do niej zblizyć, a co dopiero przysiąc przed Bogiem, miłość, wierność i uczciwość małżeską. Tak więc, zamknął się w swojej pięknej komnacie i wymyślał misterny plan.
El_Ollo poziom 3 Moderator
Lokalizacja: 80 km na północ od Kijowa
Ilość edycji wpisu: 1
#144290 09.08.2008 12:23:48
Kiedy tak siedział i myślał wpadł na genialny pomysł, przynajmniej dla niego. W jego komnacie nie było niczego więcej oprócz ogromnego kaktusa. Postanowił go połknąć, wtedy zostałby wywieziony do szpitala, skąd byłoby dużo łatwiej uciec. W końcu tam nie było uzbrojonych strażników. Jak postanowił tak też zrobił. I udało sie, trafił do szpitala, został zoperowany, niestety jego przyszła "żona" dostała w tym samym czasie ataku padaczki, właściwie jej życie było kwestią tygodni, i trafiła do tego samego szpitala, Zośka już nie mógł stamtąd uciec.
wpis edytowany 09.08.2008 12:24:59
anuska921 poziom 3
#144357 09.08.2008 21:30:34
Na szczęście dostawał przypływu radości, kiedy jego salę odwiedzał przystojny pielęgniarz.. ) Ujrzała to również Hermenegilda i popadła w depresję.. Jej życie wisiało na włosku... a właściwie zależało tylko od Zośki. Miał on dobre serce, aczkolwiek nie był w stanie zrobić czegokolwiek dla tej paskudy.
El_Ollo poziom 3 Moderator
Lokalizacja: 80 km na północ od Kijowa
#144492 10.08.2008 18:34:12
Minęło kilka dni, w ciągu których Zośka czuł sie coraz lepiej, a jego "żona" gorzej. W końcu Zośka z powodu strajku pielegniarek zostął wypisany ze szpitala, a jego żona umarła, nie dało sie teraz ukryć jego radosci. Został jej wyprawiony huczny pogrzeb, a ona na zawsze zamilkła w swoim gorbie 6 metrów pod ziemią, ale czy aby na pewno? Nagle z grobu zaczęły dochodzić dziwne odgłosy i pukanie. Tak to Hermenegilda zamieniła sie w zombie. Przewierciła sie swoimi spróchiałymi zębami przez tony ziemii, i odtad siała zamęt w króleswie (pożerała dzieci itp itd).
anuska921 poziom 3

Ilość edycji wpisu: 7
#144529 10.08.2008 22:07:54
Wszystkie matki chowały swoje pociechy. Próbowały znaleźć jak najlepsza skrytke przed złym ZOMBI. Jednak postanowiły załatwić sprawę inaczej. Zebrały się wszystkie pod akacją i zaczęły obmyslać plan zgładzenia Hermeneglidy. Jedna z nich, Genowefa wymyśliła eliksir , który miał raz na zawsze zniszczyć Zombi. Kiedy go przygotowała wlała do spryskiwacza na kwiatki i czekala na Hermeneglide. Przynętą był jej mały synek. Bała się o niego, aczkolwiek wiedziala, że ma niezła obstawę, w postaci matek innych dzieci. Kiedy zjawiło się Zombi i chciało nasycić się maleństwem, Genowefa wybiegła ze spryskiwaczem i cały eliksir wylądował na Hermenegildzie.. Nagle zrobiło się przeraźliwie jasno.. zombi zostało jakby przezerane przez tą miksturę.. wyło przeraźliwie i głośno.. Trwało to krótka chwilę , bo zaraz po tym, po "kochanej" Hermenegildzie został tylko mizerny proch.


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA

wpis edytowany 10.08.2008 22:53:29
Historyjka v.2.0
T#9344 Nowa historyjka
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!