Wtedy pojawił sie Asmodeusz, najlepszy przyjaciel Lucyfera. Zobaczył dzieło kobiet i wściekł się. Złapał miecz zawieszony nad głową Lucyfera i zaczął na nie szarżować. Jako że Asmodeusz był bardzo dobrym szermierzem, rozprawił sie z nimi w kilka sekund. Potem szybko wykopał dołek i zakopał to, co zostało z ciał kobiet. Potem podszedł szybkim krokiem do Lucyfera i uwolnił go z kajdanek. Jednym ruchem ręki stworzył Mutanta, który miał pilnować, aby nikt już im nie zakłócał w Otchłani spokoju. Drugim machnięciem reki otworzył przejście do Piekieł. Kiedy już odchodzili, Asmodeusz odwrócił sie i powiedział wszystkim zebranym i patrzącym na całą sytuacje bardzo ciepłe, miłe słowa:
- Wara od mojego Lampki*, człecze pomioty.
Wszyscy skamienieli i postanowili w duchu, ze już nigdy nie będą mieli do czynienia z dwoma Demonami. A postanowienie to utwierdzało każde spojrzenie na miejsce, gdzie po kobietach mających ochotę na Lucyfera zostały tylko krwawe plamy.
*Lapmka - Imię Lucyfera oznacza "niosący światło". Samo określenie wzięte od Pani Kossakowskiej.
Parę słów ode mnie: Dominika, Anka, chyba nie żyjecie. Wara od mojego Lucyfera! xDD =P
- Wara od mojego Lampki*, człecze pomioty.
Wszyscy skamienieli i postanowili w duchu, ze już nigdy nie będą mieli do czynienia z dwoma Demonami. A postanowienie to utwierdzało każde spojrzenie na miejsce, gdzie po kobietach mających ochotę na Lucyfera zostały tylko krwawe plamy.
*Lapmka - Imię Lucyfera oznacza "niosący światło". Samo określenie wzięte od Pani Kossakowskiej.
Parę słów ode mnie: Dominika, Anka, chyba nie żyjecie. Wara od mojego Lucyfera! xDD =P