Jednak przelatując nad pewnym małym miasteczkiem Janek zobaczył coś, co go bardzo zaintrygowało - Cyrk. Nie mógł się otrząsnąć po tym, co zobaczył. Chciał żyć w zgodzie z przyrodą, a tymczasem ci ludzie bili zwierzęta batami! Nie mógł znieść tego widoku.Chwycił znaleziona niewiadomo gdzie zapaloną pochodnie i podpalił cyrk. zwierzęta zdołały uciec, jednak kilkoro ludzi zwęgliło siew szczątkach namiotu. Obchodząc to, co kiedyś było cyrkiem, po raz drugi dzisiejszego dnia doznał wielkiego wstrząsu - oto pośród zwęglonych zwłok klaunów akrobatów i innych człeków zobaczył przygniecione wielką belką ciało Danuśki. Niestety, była już martwa i Janek nic nie mógł na to poradzić. Tak więc, starając sie zapomnieć o Danuśce, wyruszył w dalszą podróż w celu uratowania świata.